Strona 1 z 4 • Znaleziono 124 postów • 1, 2, 3, 4

Zobacz cały wątek

Kolejny "sukces" PiS, tym razem międzynarodowy:

Niemiecki komisarz ds. gospodarki Günter Verheugen w nagłym przypływie szczerości ujawnił swój (choć, niestety, nie tylko swój) stosunek do obecnego, polskiego rządu. W prywatnej rozmowie wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej powiedział otwartym tekstem do swojego rozmówcy (dziękuję za niedyskrecję), że rząd J. Kaczyńskiego będzie traktowany nie tylko bez żadnej taryfy ulgowej, ale wręcz znacznie ostrzej od pozostałych rządów krajów członkowskich UE.(...)
Data: Czw 08 Lut, 2007 01:28
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 853
Wyświetleń 174654

 

Zobacz cały wątek

Cytat: Tusk: zdany egzamin z wykorzystania środków UE
Do września br. udało się wykorzystać 94 proc. środków unijnych w ramach programu ZPORR. Zdaniem premiera Donalda Tuska, jest to "zdany egzamin" i "znak nadziei w dobie finansowego i gospodarczego zamieszania wokół polskich granic". (..)
"ZPORR i ta część pomocy Unii dla nowych krajów członkowskich pokazała, że te pieniądze mogą przekładać się na życie zwykłych ludzi" - powiedział Tusk.

"Wbrew krakaniom niedowiarków - a tych w Polsce nie brakuje - udało się wyzyskać do września tego roku 94 procent środków" - dodał.
(..)


To oczywiście nie jest żadna propaganda związana z podanymi danymi, gdyz ta Pani weszła w tym futrze i w nim wychodzi
Data: Czw 30 Paź, 2008 17:22
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 1081

Zobacz cały wątek

W dniu dzisiejszym odbędzie się w siedzibie CLAE (26, rue de Gasperich) o godzinie 19.15 spotkanie informacyjne na temat projektu ustawy nr 5802 znanej jako ustawa o imigracji i swobodnym przepływie osób. Projekt ten, zgłoszony przez ministra Nicolasa Schmita z Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Imigracji (tego samego, który miesiąc temu ogłaszał uwolnienie rynku pracy dla nowych krajów członkowskich UE) obejrzeć można na stronie Izby Deputowanych .

Spotkanie informacyjne ma na celu przedstawienie wszystkim zainteresowanym założeń samego projektu ustawy, zaprezentowanie oficjalnego stanowiska CLAE w tej sprawie oraz podjęcie ewentualnej dyskusji na temat zawartych w ustawie przepisów.
Data: 2007-12-05, 00:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 238

Zobacz cały wątek

Cytat:
Nie pasuje do układanki?

Cytat:
przypominam, że w latach 90-tych istniało coś takiego jak WNP i wszelkie rozstrzygnięcia prawne dotyczące krajów członkowskich zapadały w obrębie tej struktury (stąd w Abchazji "rozjemcami" mogli być Ruscy).


A w latach 80-tych istniał Układ Warszawski i wszelkie rozstrzygnięcia prawne w zakresie stacjonowania wojsk sowieckich były podejmowane na tym forum.
Więc dlaczego ci Polacy judzili na początku lat 90-tych przeciwko obecności miłującej pokój armii na swoim terytorium ?
Przecież od razu było wiadomo że to amerykańska intryga.

P.S. Za to w "rosyjskiej" Abchazji cud miód i prawa człowieka.
Mylisz porządki - prawo do niepodległości nie jest funkcją kryształowego charakteru narodowego.
Data: Wto 22 Kwi, 2008 14:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 34
Wyświetleń 3583

Zobacz cały wątek

CZERWONE BIAŁE RUSY IDĄ NA WOJENKĘ?

RZECZPOSPOLITA' - OSTATNIEJ CHWILI
Łukaszenka obawia sie zbrojnej interwencji na Białorusi 2005.06.03, godz. 15:57
Prezydent Aleksander Łukaszenka obawia się interwencji zbrojnej, jaka jego zdaniem zagraża Białorusi. Łukaszenka powiedział, że Białoruś poddawana jest coraz częściej bezprecedensowym naciskom z różnych kierunków. Dodał, że największą aktywność przejawiają przywódcy byłych republik radzieckich i byłych krajów członkowskich Układu Warszawskiego, które niedawno przeszły do NATO.
Data: Pią 03 Cze, 2005 22:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 55
Wyświetleń 13976

Zobacz cały wątek

Cytat: spoko na razie z krajów członkowskich tylko Niemcy dostają mniej niż wpłacają do kasy, tak szybko środki unijne się nie skończą, zmniejszą się pewnie dotacje gdy do członkostwa przystąpią kolejne "biedniejsze" kraje. Problem polega na tym że polskie prawo nie jest przygotowane na te dysponowanie środkami z UE i niestety większość środków tracimy.


??? Francja dokłada, ztego co pamiętam to również holandia, belgia, pewnie również finlandia. Ze 2 m-ce temu była mapka w Pulsie biznesu.
Data: Pon Paź 13, 2008 17:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 238
Wyświetleń 6098

Zobacz cały wątek

Zarówno przepisy unijne jak i krajowe nie przewidują dodatkowych wymagań, zezwoleń (z wyjątkiem taksówek). Dla pojazdów zespołów pojazdów, konstrukcyjnie przeznaczonych do przewozu rzeczy o dmc poniżej 3,5 tony. Chyba że ktoś się przyczepi, że jest to zarobkowy przewóz osób i brak rejestracji taxi. Mogą być też jakieś ograniczenia przepisów krajów członkowskich. Jeżeli chodzi o tą sytuacje, lepiej było by nie wystawiać faktury za przewóz osób i upierać się, że jest to przewóz na potrzeby własny, znajomi czy coś takiego.
Data: Sob Wrz 22, 2007 23:30
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 2063

Zobacz cały wątek

Dobra proponuję zejść już z tematu, bo i tak nie potrafię odpowiedzieć na postawione przec Ciebie pytanie.W prostych słowach opiszę o co mi chodziło.Czytałem gdzieś (nie pamiętam niestety gdzie), że po wejściu Polski do Unii Europejskiej, rynek w naszym kraju zostanie otwarty dla pozostałych krajów członkowskich (w tym także rynek dla operatorów sieci telefonów komórkowych).I po prostu miałem nadzieję, że w Polsce pojawi się kilka nowych operatorów (no.Vodafone czy T-Mobile) i wtedy nasi polscy operatorzy będą zmuszeni do obniżenia cen gdyż konkurencja będzie znacznie większa i będzie większa walka o klientów (zwłaszcza abonentów).
P.S.Proponuję już nie drążyć dalej tego tematu skoro i tak nie ma szans na pojawienie się nowych operatorów w Polsce.Co Ty na to?
Data: 2005-08-21, 12:46
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 39
Wyświetleń 5650

Zobacz cały wątek

Cytat:
(...)rząd J. Kaczyńskiego będzie traktowany(...)znacznie ostrzej od pozostałych rządów krajów członkowskich UE(...)



Dopiero to zauważyłeś? Już rok czasu minął od wyborów, a tutaj taki "news". Węgrom gdzie rządzi takie PO i takie SLD pozwolili np. nadmuchać deficyt do 11%, co wiemy jak się skończyło. Wybory jednak wygrali. Do nas się przypieprzają mimo iż mamy przeprowadzoną reformę emerytalną i deficyt budżetowy lekko powyżej 3%. To jest właśnie wolność, równość i braterstwo w wykonaniu Wspólnoty Europejskiej. Ta rzecz jest akurat korzystna dla nas, ale (jak pewnie zauważyłeś), zmieni się to po wyborach (do tego czasu mogą nam na przykład zawiesić fundusze i odwiesić je w momencie nastanie władzy dla siebie wygodnej, w tym kontekście nie ma znaczenia co to za władza będzie). Ponadto w całym szeregu spraw (już dla nas mniej lub wybitnie mało korzystnych) występuje identyczny mechanizm. Całe szczęście że nie uchwalili jeszcze (dziękuję ci Francjo) Konstytucji Europejskiej (będą próbowali teraz to opchnąć pod inną nazwą) bo wtedy pozbawieni zostaniemy jednego z nielicznych realnych instrumentów ochrony własnych interesów, czyli weta. I tak kraj między Wisłą, a Odrą będzie zawsze dostawał po dupie, jeśli steru władzy nie będzie dzierżył Profesor Geremek wraz z kolegami (wtedy będziemy dziękować za dostawanie po dupie) - ku uciesze Emigranta. Ciekawe co Milton Friedman by powiedział na ten temat .
Data: Czw 08 Lut, 2007 05:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 853
Wyświetleń 174654

Zobacz cały wątek

Cytat: Natomiast w Aborczej ....
Tusk: zdany egzamin z wykorzystania środków UE
Do września br. udało się wykorzystać 94 proc. środków unijnych w ramach programu ZPORR. Zdaniem premiera Donalda Tuska, jest to "zdany egzamin" i "znak nadziei w dobie finansowego i gospodarczego zamieszania wokół polskich granic". (..)
"ZPORR i ta część pomocy Unii dla nowych krajów członkowskich pokazała, że te pieniądze mogą przekładać się na życie zwykłych ludzi" - powiedział Tusk.

"Wbrew krakaniom niedowiarków - a tych w Polsce nie brakuje - udało się wyzyskać do września tego roku 94 procent środków" - dodał.
(..)


To oczywiście nie jest żadna propaganda związana z podanymi danymi, gdyz ta Pani weszła w tym futrze i w nim wychodzi
Oczywiscie, o drobiazgu na jakie lata była to kasa i kto naprawdę ją wydawał nie wspomniał. I o tem, jaką kasą powinien się un zająć. A lemingi to zlizują. Ileś lat tam na świecie żyję ale ciągie ciężko mi uwierzyć, że głupota może być tak monstrualna. Wszystko to bez ten postęp medycyny, w bardziej normalnych czasach tacy nie przeżzywali ząbkowania.
Data: Pią 31 Paź, 2008 08:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 1081

Zobacz cały wątek

Cytat:
W większości nowych krajów członkowskich UE podpisywanie umów o wykorzystanie unijnych dotacji jest zaawansowane. Na pierwszych miejscach są Cypr i Malta, które do połowy br. podpisały umowy wyczerpujące ich pulę dotacji na lata 2004-2006. Na 2. i 3. miejscu znalazły się Węgry i Słowacja. Spośród przyznanych im dotacji unijnych na analogiczny trzyletni okres finansowania, ok. 90 proc. objęto umowami z beneficjentami do połowy 2006 r.
Wskaźniki kontraktacji unijnych pieniędzy dla reszty nowych członków Unii wyniosły: Słowenia - ok. 86 proc., Estonia - 82 proc., Łotwa - 77 proc., Polska - 74 proc., Litwa - 68 proc., Czechy - 61 proc.



Czy byłoby Ci miło, gdybym Ciebie nazywał lumpen-ekonomistą? Chyba nie.

Hegemonie, pomijam fakt prywatyzacji tpsa, bo jasne jest że to była kpina. Natomiast teraz jest to spółka prywatna. A nakładanie kar to nic innego jak próba ograniczania cen. Kto za to zapłaci? Klienci w innych usługach. Kto zapłaci za kary nakładane na tpsa? Klienci tpsa. Skończmy proszę z tymi bredniami, że to coś da.
Data: Czw 22 Lut, 2007 11:30
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 853
Wyświetleń 174654
Czym jest nasza obecność w UE? Kolejnym etapem rozwoju. Jak zwykle ciężko patrzeć na to przez pryzmat czy to "dobrze" czy "źle" bo zawsze trzeba dodać "dla kogo?". UE dla Polski to głównie zniesienie barier chroniących nasz rynek przed konkurencją zewnetrzną ale także barier chroniących obce rynki przed nami. Po paru latach będziemu mogli pracować, sprzedawać, kupować i żyć w dowolnym z krajów członkowskich. Jak zwykle kosztem większej wolności jest zmniejszenie się poczucia bezpieczeństwa i wystawienie na większe ryzyko. Możemy się oszukiwać, że nowe warunki nie będą miały wpływu na światopoglądy, czy "wartości". Ale czy rzeczywiście ludzie będą wybierać waszą religię, jeżeli stanie się ona tyko jedną z wielu? Jeżeli duża część społeczeństwa nie tylko nie będzie wyzanwać żadnej religii, ale co gorsza będzie umiała to uzasadnić? Jeżeli nie będzie można wykazać różnicy pomiędzy wierzącym a niewierzącym? Albo porównanie wypadnie na niekorzyść wierzącego? Myślicie, że Irlandia jest równie bogobojna jak była jeszcze kilkanaście lat temu? Najlepszym środowiskiem dla religi są zamknięte, hermetyczne społeczeństwa. Wtedy panuje wrażenie, że religia jest czymś oczywistym i nikt jej nie kwestionuje. A gdy pojawia się konkurencja ... inne religie, inne światopoglądy ... to religia która posiada monopol, może tylko stracić ... jak TPSA ...

Zobacz cały wątek


"Wstydliwe zbrodnie komunizmu
08-04-2008, ostatnia aktualizacja 08-04-2008 19:57

Bruksela nie chce otwartej dyskusji o zbrodniach komunistycznych dyktatur. Zamiast obiecanej publicznej debaty zorganizowała zamknięte spotkanie ekspertów

Rok temu, po długiej i burzliwej dyskusji, Unia Europejska uzgodniła wspólne prawo przewidujące kary za negowanie zbrodni ludobójstwa. Mimo nacisków ze strony Polski i krajów bałtyckich do zbrodni ludobójstwa nie zaliczono komunizmu. Ale obiecano „publiczną debatę o zbrodniach popełnionych przez totalitarne reżimy”. Unia zapowiedziała też, że w przyszłości jeszcze raz się zastanowi, czy do przestępstw negacjonizmu nie zaliczyć również tych zaprzeczających okropnościom reżimów komunistycznych.

Widać jednak, że Bruksela ma problem z tym tematem. Zamiast publicznej debaty zorganizowano wczoraj spotka-nie ekspertów i urzędników z państw członkowskich, bez udziału prasy. – Nie wiem, dlaczego debata nie była publiczna. Ale ważne, że się odbyła – przekonywał Friso Roscam Abbing, rzecznik prasowy Komisji Europejskiej.

Wśród uczestników spotkania pojawiły się pomysły stworzenia unijnego instytutu naukowego zajmującego się reżimami totalitarnymi, a nawet muzeum w Brukseli. Jednak rzecznik KE był sceptyczny wobec pomysłów wspólnego zajmowania się trudną przeszłością. – To sprawy, z którymi każdy kraj powinien zmierzyć się indywidualnie – powiedział Abbing.W czasie dyskusji w imieniu Komisji Europejskiej głos zabrał jej wiceprzewodniczący Jacques Barrot. Mówił o zbrodniach totalitarnych, nie wymieniając z nazwy komunizmu. Przyznał jednak, że trzeba się zastanowić, czy stare kraje UE są świadome tragicznej historii nowych państw członkowskich. – Być może potrzebujemy większej wrażliwości – stwierdził."
Źródło : Rzeczpospolita
Data: Czw Kwi 10, 2008 6:38 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 168

Zobacz cały wątek

Cytat: Uszanowanie!
Czy ktoś mógłby mi racjonalnie wytłumaczyć dlaczego Polskie Normy musimy kupować, a nie można ich opublikować bezpłatnie np. w internecie.



Nie ma nic za darmo. Problem polega jedynie na tym czy coś jest finansowane z budżetu ( to znaczy z płaconych przez nas podatków) czy też ze sprzedaży osobom czy instytucjom zainteresowanym.

Jeżeli porównamy to do ustaw czy rozporządzeń to są one nieodpłatnie zamieszczane w internecie, ponieważ całość wydatków Sejmu, Senatu, Prezydenta czy ministerstw jest finansowana z budżetu.

Na normalizację zaś w ustawie budżetowej przeznaczanych jest jedynie cześć środków, natomiast pozostałą kwotę potrzebną na działalność w danym roku PKN musi zarobić na sprzedaży swoich produktów ( norm i innych wydawnictw).

Bezpłatnie z Polskimi Normami można się zapoznać w czytelniach norm w PKN oraz w Punktach informacji Normalizacyjnej.

Należy dodać, że nie jesteśmy w tym odosobnieni i wszystkie krajowe organizacje normalizacyjne utrzymują się ze sprzedaży norm chociaż w różnym procencie są dofinansowywane z budżetów państwowych.

Międzynarodowe organizacje normalizacyjne jak ISO czy IEC utrzymują się ze składek członkowskich oraz przede wszystkim ze sprzedaży norm.

Europejskie organizacje normalizacyjne (CEN i CENELEC) nie prowadzą sprzedaży norm. Normy przekazują one jednostkom nomalizacyjnym krajów członkowskich - i dopiero te dokonują ich publikacji.

Wyjątkiem jest ETSI, która utrzymywana jest ze składek członkowskich i z normami przez nią ustanowionymi można się zapoznać bezpłatnie w internecie.

Pozdrawiam
Data: 01-10-06, 17:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 2242

Zobacz cały wątek

Czym jest nasza obecność w UE? Kolejnym etapem rozwoju. Jak zwykle ciężko patrzeć na to przez pryzmat czy to "dobrze" czy "źle" bo zawsze trzeba dodać "dla kogo?". UE dla Polski to głównie zniesienie barier chroniących nasz rynek przed konkurencją zewnetrzną ale także barier chroniących obce rynki przed nami. Po paru latach będziemu mogli pracować, sprzedawać, kupować i żyć w dowolnym z krajów członkowskich. Jak zwykle kosztem większej wolności jest zmniejszenie się poczucia bezpieczeństwa i wystawienie na większe ryzyko. Możemy się oszukiwać, że nowe warunki nie będą miały wpływu na światopoglądy, czy "wartości". Ale czy rzeczywiście ludzie będą wybierać waszą religię, jeżeli stanie się ona tyko jedną z wielu? Jeżeli duża część społeczeństwa nie tylko nie będzie wyzanwać żadnej religii, ale co gorsza będzie umiała to uzasadnić? Jeżeli nie będzie można wykazać różnicy pomiędzy wierzącym a niewierzącym? Albo porównanie wypadnie na niekorzyść wierzącego? Myślicie, że Irlandia jest równie bogobojna jak była jeszcze kilkanaście lat temu? Najlepszym środowiskiem dla religi są zamknięte, hermetyczne społeczeństwa. Wtedy panuje wrażenie, że religia jest czymś oczywistym i nikt jej nie kwestionuje. A gdy pojawia się konkurencja ... inne religie, inne światopoglądy ... to religia która posiada monopol, może tylko stracić ... jak TPSA ...
Data: Pon Maj 03, 2004 11:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 48
Wyświetleń 8283

Zobacz cały wątek

Porozumienie
RUDZKI INKUBATOR zawarł porozumienie o współpracy z Parkiem Naukowo-Technologicznym TECHNOPARK GLIWICE Sp. z o.o. oraz GÓRNOŚLĄSKĄ AGENCJĄ PRZEKSZTAŁCEŃ PRZEDSIĘBIORSTW S.A. – spółką zarządzającą Rybnickim Inkubatorem Technologicznym

Ostatnimi czasy w Europie, i nie tylko, daje się zauważyć zwiększone zainteresowanie polityką innowacyjną i jej wpływem na wzrost gospodarczy, zarówno na poziomie Unii Europejskiej i krajów członkowskich, jak również regionów. W związku z powyższym w dniu 09.04.2008r. RUDZKI INKUBATOR PRZEDSIĘBIORCZOŚCI Sp. z o.o. zawarł porozumienie o współpracy z Parkiem Naukowo-Technologicznym TECHNOPARK GLIWICE Sp. z o.o. z siedzibą w Gliwicach oraz GÓRNOŚLĄSKĄ AGENCJĄ PRZEKSZTAŁCEŃ PRZEDSIĘBIORSTW S.A. – spółką zarządzającą Rybnickim Inkubatorem Technologicznym z siedzibą w Katowicach. Porozumienie to ma na celu konieczność promowania pomysłów o wysokim potencjale technologicznym, tworzenie specjalistycznych projektów o charakterze doradczym oraz chęć dalszego rozwoju naszych instytucji Planowane działania to głównie pomoc w zakresie tworzenia warunków do transferu i komercjalizacji nowych rozwiązań technologicznych oraz realizacji przedsięwzięć innowacyjnych w przedsiębiorstwach sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw.
Data: Sob Kwi 12, 2008 11:47 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 816
Wyświetleń 77288

Zobacz cały wątek

"RZECZPOSPOLITA' - 22.04.04 Nr 95
Nawet chiński eksport do UE nie rośnie tak szybko jak nasz
Polskie towary podbijają Europę

/.../
Dlaczego Polska odnosi sukces na europejskich rynkach? Kazimierz Miszczyk, ekspert Ministerstwa Gospodarki, na pierwszym miejscu wymienia osłabienie złotego wobec euro, dzięki czemu oferta cenowa polskich towarów znacznie się poprawiła. Potwierdzają to opublikowane wczoraj wyniki badań Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych: w opinii 52 proc. małych firm o konkurencyjności decyduje cena.

------------------------------------------------------------------------------

Bratanki przynajmniej mają honor:

'RZECZPOSPOLITA' - Z ostatniej chwili
Węgry wprowadzają ograniczenia dla pracowników z UE
Węgry poinformowały w srodę, że wprowadzają ograniczenia na rynku pracy dla osób z tych krajów Unii Europejskiej, które nie otworzą swojego rynku pracy dla Węgrów po akcesji do UE. Większość z obecnych krajów Unii informowała o ograniczeniu liczby miejsc pracy dla obywateli krajów przystępujących w maju do UE; przybysze z nowych krajów członkowskich będą musieli składać wnioski o pozwolenie na pracę w krajach, które obawiają się niekontrolowanego napływu taniej siły roboczej.
Data: Czw 22 Kwi, 2004 20:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 50
Wyświetleń 14477

Zobacz cały wątek

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do wiadomości o znanych firmach przenoszących swe siedziby do Luksemburga i tworzących tu nowe miejsca pracy. Dziś mamy odwrotną sytuację: Euroscript zapowiada zwolnienie do końca roku 120 spośród 289 pracowników obecnie zatrudnionych w Luksemburgu. Posunięcie to związane jest z przegranym przetargiem na długoterminowe usługi dla Komisji Europejskiej.

Euroscript to firma wyspecjalizowana w przygotowywaniu i tłumaczeniu publikacji instytucji Unii Europejskiej. Dotychczas wygrywała przetargi przede wszystkim Urzędu Publikacji i wydawało się, że jej pozycja jest niezagrożona. Dlatego cały czas zwiększała zatrudnienie, a jej ogłoszenia o naborach obecne były stale w serwisach pośrednictwa pracy. Także wśród naszych czytelników są osoby tam zatrudnione.

Teraz okazuje się, że Euroscript przegrał ważny przetarg w OPOCE na przygotowanie Suplementu do Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej, czyli internetowej publikacji zawierającej ogłoszenia o zamówieniach publicznych ze wszystkich krajów członkowskich i kandydackich. Ten pięcioletni kontrakt zawarty zostanie z konkurencyjną firmą z Francji, która zaproponowała o 40% niższe koszty usług. Jest to na tyle duży cios dla Euroscriptu, że firma postanowiła zmniejszyć do końca roku zatrudnienie o 70 osób. Kolejne 50 osób zwolnionych zostanie natomiast ze względu na redukcję kosztów niezbędną według kierownictwa firmy do wywiązania się z innego kontraktu, na tłumaczenie Suplementu do Dziennika. Firma planuje przeniesienie tych etatów do krajów o niższych kosztach pracy, najprawdopodobniej do Europy Wschodniej.

Euroscript podpisał wczoraj ze związkami zawodowymi plan socjalny dla zwalnianej załogi.

Źródło:
Data: 2007-08-10, 10:14
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 490

Zobacz cały wątek

Nicolas Schmit, minister spraw zagranicznych i imigracji potwierdził wczoraj oficjalnie, że w ciągu najbliższych kilku tygodni luksemburski rynek pracy zostanie całkowicie otwarty dla obywateli 8 nowych krajów członkowskich UE, w tym Polski. Donosili o tym niedawno nasi czytelnicy po nieoficjalnych wypowiedziach urzędników odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń na pracę. Decyzja rządu dotyczy wszystkich sektorów gospodarki i wyprzedza znacznie termin zakończenia okresu przejściowego stosowanych ograniczeń, ustalonego uprzednio na 1 maja 2009 r.

Jak wyjaśnia minister Schmit, administracja nie spodziewa się masowego przypływu pracowników z nowych krajów i kłopotów z tym związanych, gdyż ci najbardziej mobilni już pracują w krajach, które nie stosowały ograniczeń rynku pracy po rozszerzeniu UE w 2004 roku. Ważnym argumentem dla rządu było natomiast rosnące zapotrzebowanie na obywateli Polski i innych nowych krajów, które zgłasza luksemburski sektor finansowy, rozwijający dynamicznie swoje interesy w Europie Środkowo-Wschodniej. Tymczasem obywatele tych krajów już pracujący w Wielkim Księstwie skoncentrowani są według ministra głównie w rolnictwie oraz branży hotelarsko-gastronomicznej.

Minister Schmit dodaje też, że przystąpienie 8 nowych krajów do strefy Schengen spowoduje dziwną sytuację jednoczesnej pełnej swobody poruszania się obywateli w ramach strefy i niemożności podjęcia przez nich pracy w niektórych krajach członkowskich. Luksemburg wyprzedzi datę przystąpienia Polski do strefy Schengen i otworzy swój rynek pracy. Nie będzie to jednak dotyczyło obywateli Rumunii i Bułgarii, które przystąpiły do UE w tym roku i nie staną się od 2008 roku członkami strefy Schengen. Dla obywateli tych krajów ograniczenia zostaną utrzymane być może do 2011 roku.

Źródło: .
Data: 2007-09-21, 10:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 679

Zobacz cały wątek

Europejskie absurdy...

3 lipca 2007

Cytat dnia : „Nie możemy oskarżać żadnego kraju, że walczy o swoje interesy - bo tak naprawdę każdy kraj w Unii walczy o swój interes” (polityk irlandzki Brian Crowley, deputowany do PE o szczycie w Brukseli i zachowaniu Polski).

XXX

Deputowany PiS Marcin Libicki (Wielkopolska) powiedział mi dziś, że z uznaniem myśli o gen. Pinochecie, jednej z największych postaci - według niego - XX w. i maksymie tego chilijskiego generała: „zagrożeniem dla państwa są: złodzieje, socjaliści, homoseksualiści i związkowcy”.
Wypowiedź posła Libickiego (akurat zresztą jednego z bardziej aktywnych polskich posłów do PE) odnotowuję z kronikarskiego obowiązku - i za przyzwoleniem europosła.

XXX

Czarna lista krajów członkowskich UE, które przed szczytem Unii sugerowały ograniczenie kompetencji parlamentów narodowych i przekazanie ich Brukseli (w sensie instytucji unijnych) : Belgia, Luksemburg, Włochy.

XXX

Polska oskarżana była o chęć blokowania i wetowania decyzji na ostatnim posiedzeniu Rady w Brukseli. Tymczasem analiza głosowań w tym organie Unii wskazuje, że w tej kadencji Komisji Europejskiej (od 2004 roku) państwa, które najbardziej korzystały z instrumentu blokowania decyzji to: Niemcy, Austria i Belgia.

Niemcy oskarżające Polskę o chęć wprowadzenia nowego systemu blokującego przypominają złodziejaszka, krzyczącego wniebogłosy : "łapaj złodzieja"! …

XXX

Kronika « euroabsurdu » : ostatnio Parlament Europejski zajmował się… wycieraczkami w traktorach i opakowaniami do serów.

Obawiam się, że w tej kronice "euroabsurdów” sporo jeszcze "kwiatków" umieszczę….

wiecej >>>
Data: Sro 04 Lip, 07 09:03
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3701
Wyświetleń 492481

Zobacz cały wątek

26 czerwca 2007

Już 3,5 dni po szczycie, pora więc mówić o UE nie tylko w tym kontekście. Warto zastanowić się np. nad znaczącą, choć przemilczaną wypowiedzią hiszpańskiego komisarza ds. finansów Joaquína Almunii. Ten jeden z najważniejszych unijnych komisarzy 3 dni przed brukselskim szczytem "otwartym tekstem" stwierdził, że konsekwencje nie wejścia do strefy EURO będą inne w przypadku "starej Unii" (Wielka Brytania, Szwecja, Dania), a... inne w przypadku państw "nowej Unii" (wymienił w tym kontekście cztery kraje: Polskę, Litwę, Czechy i Węgry). Nie uzasadnił tego zresztą w jakikolwiek sposób! A przecież jest to oczywisty przykład dyskryminacji nowych krajów członkowskich i dzielenia Europy na "lepszą" i gorszą"! I obojętne czy jest to przykład starych nawyków polityków unijnych wciąż nie mogących się tak naprawdę przyzwyczaić do faktu, że Unia nie ma już 12 czy 15 państw - ale 27, czy też może zwyklej bezmyślności. Fakt jest faktem. Może byłoby dobrze, aby tą wypowiedzią - a może jeszcze bardziej: tym myśleniem, tymi decyzjami - zainteresowała się polska minister finansów i polska minister spraw zagranicznych. Szampan już wypity, sukces na szczycie odtrąbiony - pora wracać do unijnej szarej rzeczywistości. A to oznacza: patrzeć komisarzom na ręce. I to uważnie.

wiecej >>>
Data: Sro 27 Cze, 07 08:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3701
Wyświetleń 492481

Zobacz cały wątek

Cytat: W Unii of kors przyczepki są zalegalizowane.



To dlaczego niby w Polsce nie są? Zazębianie się przepisów polskich i unijnych daje ciekawe efekty nieraz. Dla przykładu w Polsce legalny jest obrót grzybami psylocybinowymi. Na mocy ustawy o ubocznym użytkowaniu lasu (zapis mówi, że w Polsce dopuszczone do obrotu są grzyby z listy znajdującej się w załączniku oraz wszelkie grzyby dopuszczone do obrotu w krajach członkowskich UE - a w Holandii wiadomo jak jest ). Czyli wychodzi na to, że można sprzedawać w Polsce substancje psychoaktywne, a nie wolno wozić dziecka w rowerowej przyczepce, której zalety doceniła cała Unia Europejska i gros innych krajów? A z drugiej strony mogę sobie spokojnie jeździć siedząc na rozrzutniku do gnoju albo sianozbiorze i nic mi nie mogą zrobić, jeśli ciągnie je zdezelowany Ursus czy inny łunochod i są ubezpieczone?
Ciekawi mnie, jakie mandaty grożą za przewóz dziecka w takiej przyczepce. I na mocy jakiego paragrafu mogą taki mandat wlepić.

Ps.: Sorry o opowiastkę o grzybach, ale wydaje mi się, że dobrze obrazuje bezsensowność/brak konsekwencji w niektórych przepisach.
Data: Nie Wrz 14, 2008 12:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 595

Zobacz cały wątek

UE 17:28

Luksemburg: Od 1 listopada pełne otwarcie rynku pracy dla Polaków

ks, PAP

Od 1 listopada bieżącego roku Luksemburg całkowicie otwiera swój rynek pracy dla Polaków - poinformowała ambasada tego kraju w Polsce.

Luksemburg otworzy też rynek dla pracowników z pozostałych siedmiu państw członkowskich, które przystąpiły do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku: Czech, Węgier, Słowacji, Słowenii, Litwy, Łotwy i Estonii. Restrykcjami nie byli objęci obywatele Malty i Cypru.

Już w połowie września z otwarcia rynku pracy dla ośmiu członków UE zadowolenie wyraziła Unia Europejska. Wcześniej zapowiadano, że nastąpi to z końcem roku.

Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja nie wprowadziły żadnych restrykcji, w pełni otwierając swoje rynki pracy dla obywateli z nowych krajów UE 1 maja 2004. Finlandia, Hiszpania, Portugalia i Grecja całkowicie zniosły ograniczenia po dwóch latach, w maju 2006 roku. Włochy zrobiły to w czerwcu 2006 roku, Holandia zaś w maju 2007.

Austria, Belgia, Dania, Francja i Niemcy, mimo pewnych ułatwień w niektórych sektorach, wciąż utrzymują restrykcje, wymagając od obywateli UE pozwoleń na pracę. Niedawno niemiecki rząd zapowiedział ułatwienia w dostępie do rynku pracy dla wysoko kwalifikowanych pracowników.

I to by bylo tyle
Pozdrawiam
Data: 2007-10-05, 16:48
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 1102

Zobacz cały wątek

Organizacja ASTI (pisaliśmy niedawno o ich ), zainteresowana żywo tematem otwarcia luksemburskiego rynku pracy dla ośmiu spośród 12 ostatnio przyjętych do UE krajów, wystosowała już 3 tygodnie temu stosowne zapytanie w tej sprawie do rządu luksemburskiego. Okazuje się jednak, że wobec uprawomocnionego w Wielkim Księstwie organu desygnowanego do zajmowania się problemami imigracji luksemburscy oficjele także zachowują dyplomatyczne milczenie.

ASTI przeprowadziło jednak poszukiwania na własną rękę, odkrywając istnienie na stronach rządowych , w którym, jak sugeruje samo ASTI, datę oficjalnego otwarcia, a więc 1 listopada, dorzucono już po tym, jak dokument ten został opublikowany. Dzięki temu „śledztwu” możemy zapoznać się wreszcie z oficjalnym oświadczeniem w tej sprawie, co najważniejsze w języku francuskim. Wydaje się więc, że żaden z luksemburskich pracodawców nie powinien czuć się niedoinformowany w kwestii nowych zasad zatrudniania, a jeśli tak jest, to z całą pewnością każdy poszukujący w Luksemburgu pracy Polak może się na cytowany powyżej dokument śmiało powołać.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na komentarz do kwestii otwarcia rynku pracy, zamieszczony w oświadczeniu rządowym, w którym pan Nicolas Schmit, wiceminister spraw zagranicznych i imigracji, podkreśla, że otworzenie rynku nie powinno spowodować nadmiernego napływu pracowników z nowych państw członkowskich, gdyż większość z nich już znalazła zatrudnienie w krajach UE, które zniosły ograniczenia w dostępie do rynku pracy w roku 2004, a więc w dniu rozszerzenia UE.

Wiadomość za
Data: 2007-10-24, 12:05
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 250

Zobacz cały wątek

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy: wojna w Iraku nielegalna PAP 2003-04-03 (22:10)

Za "nielegalną" i "sprzeczną z zasadami prawa międzynarodowego" uznało interwencję wojskową w Iraku Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Zgromadzenie wezwało jednocześnie do niezwłocznego przerwania wojny.
Podczas zwołanej w trybie pilnym debaty na temat sytuacji wokół Iraku, Zgromadzenie 81 głosami przeciwko 28, przy 5 wstrzymujących się, uchwaliło rezolucję przygotowaną przez Komisję Spraw Politycznych, w której wzywa strony walczące do jak najszybszego położenia kresu działaniom wojennym i wznowienia starań o rozwiązanie kwestii irackiej w ramach ONZ.
Większość parlamentarzystów 45 krajów członkowskich Rady Europy wyraża obawę, aby wojna w Iraku, "niesprawiedliwa w oczach przeważającej części światowej opinii publicznej", nie złamała międzynarodowej solidarności w walce z terroryzmem, nie umocniła ugrupowań radykalnych i nie pogorszyła jeszcze bardziej sytuacji na Bliskim Wschodzie.(ck)
Czyżby nowa światowa rada pokoju?*
Data: Pią 04 Kwi, 2003 08:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 77
Wyświetleń 25478

Zobacz cały wątek

Komisja Europejska otrzymała wsparcie od regulatorów rynków telekomunikacyjnych krajów członkowskich w sprawie zniesienia wysokich opłat za usługi roamingu w europejskich sieciach telefonii komórkowej.

Zaproponowane na konferencji w Paryżu prawo ma zmusić operatorów sieci komórkowych do obniżenia marży na połączenia realizowane w ramach usług roamingu.

Docelowo, ceny połączeń międzynarodowych mają zostać przyrównane do cen połączeń wychodzących poza sieć w danym państwie.

Po stworzeniu i przedstawieniu szkicu ustawy (prawdopodobnie w kwietniu br.) rozpocznie się nad nią debata w Parlamencie Europejskim. Zdaniem BBC, realna data wejścia ustawy w życie szacowana jest na drugą połowę 2007 roku.

Ustawa powstaje ze względu na brak postępu w obniżaniu cen roamingu dla klienta końcowego, podczas gdy koszty rozliczeń między operatorami znacznie spadły, pisze BBC. Mówi się nawet, że klienci korzystający z roamingu, dostarczają blisko 20% przychodu sieciom komórkowym.

Zdaniem Viviane Reding, europejskiej komisarz do spraw telekomunikacji, wysokie opłaty za roaming to efekt "wyimaginowanych kosztów", którymi operatorzy obciążają klienta końcowego.

KE próbuje już od pewnego czasu wpływać na operatorów, jednak - pomijając różne typowo wakacyjno-świąteczne oferty - bezskutecznie. W październiku ubiegłego roku, na stronach Komisji uruchomiono również specjalną witrynę internetową zawierającą we wszystkich krajach Unii.

Źródło: di.com.pl
Data: 2006-02-10, 21:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 732
Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy: wojna w Iraku nielegalna PAP 2003-04-03 (22:10)

Za "nielegalną" i "sprzeczną z zasadami prawa międzynarodowego" uznało interwencję wojskową w Iraku Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Zgromadzenie wezwało jednocześnie do niezwłocznego przerwania wojny.
Podczas zwołanej w trybie pilnym debaty na temat sytuacji wokół Iraku, Zgromadzenie 81 głosami przeciwko 28, przy 5 wstrzymujących się, uchwaliło rezolucję przygotowaną przez Komisję Spraw Politycznych, w której wzywa strony walczące do jak najszybszego położenia kresu działaniom wojennym i wznowienia starań o rozwiązanie kwestii irackiej w ramach ONZ.
Większość parlamentarzystów 45 krajów członkowskich Rady Europy wyraża obawę, aby wojna w Iraku, "niesprawiedliwa w oczach przeważającej części światowej opinii publicznej", nie złamała międzynarodowej solidarności w walce z terroryzmem, nie umocniła ugrupowań radykalnych i nie pogorszyła jeszcze bardziej sytuacji na Bliskim Wschodzie.(ck)
Czyżby nowa światowa rada pokoju?*

Zobacz cały wątek

Zaledwie parę dni temu nasza czytelniczka postawiła na forum o możliwości podjęcia pracy w administracji luksemburskiej przez osoby nieposiadające obywatelstwa Wielkiego Księstwa. Dzisiejsza prasa przynosi odpowiedź ministrów spraw wewnętrznych Jean-Marie Halsdorfa oraz administracji publicznej Claude'a Wiselera na zapytanie parlamentarne w tej sprawie. Przy okazji przytaczamy też konkretne przepisy prawne dotyczące tego zagadnienia, wraz z linkami do tekstów źródłowych.

Zgodnie z obowiązującą o dostępie obywateli państw członkowskich UE do stanowisk w luksemburskiej administracji publicznej obywatelstwo Wielkiego Księstwa nie jest wymagane w następujących sektorach administracji: badania naukowe, edukacja, zdrowie, transport, poczta i telekomunikacja oraz dystrybucja wody, gazu i energii elektrycznej. Wyjątek stanowią w tych dziedzinach stanowiska pośrednio albo bezpośrednio uczestniczące w wykonywaniu władzy publicznej lub związane z ochroną ogólnego interesu państwa. Wymienione są one w (str. 420). W większości przypadków wymagana jest znajomość wszystkich trzech języków oficjalnych: luksemburskiego, francuskiego i niemieckiego. Wyjątki od tego warunku (głównie w sektorze edukacji) odnaleźć można w innym (str. 422).

Ponadto panowie ministrowie stwierdzili, że nie jest im znany żaden przypadek odrzucenia kandydata spełniającego wymienione warunki ustawowe z powodu nieposiadania obywatelstwa luksemburskiego. Przeciwnie, zgodnie z deklaracją rządu z 2004 roku, prowadzone są prace legislacyjne nad dalszym otwarciem administracji Wielkiego Księstwa na pracowników z innych krajów UE.

Źródło: .
Data: 2008-01-30, 13:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 265

Zobacz cały wątek

W dniu dzisiejszym rząd luksemburski na swojej stronie internetowej opublikował najnowsze oświadczenie w sprawie otwarcia luksemburskiego rynku pracy dla obywateli nowych krajów członkowskich UE. Poniżej znajdziecie możliwie jak najdokładniejsze tłumaczenie tego oświadczenia na język polski. Teksto oryginalny (w języku francuskim) dostępny jest natomiast .

Komunikat

Całkowite otwarcie luksemburskiego rynku pracy dla pracowników z ośmiu z dziesięciu państw członkowskich, które przystąpiły do UE w dniu 1 maja 2004 r.
25.10.2007
Korzystając z możliwości przewidzianej w Aktach przystąpienia, rząd Wielkiego Księstwa Luksemburga powiadomił w 2004 r. Komisję Europejską o swojej decyzji dotyczącej wprowadzenia krajowych środków przejściowych w odniesieniu do obywateli ośmiu nowych państw członkowskich, zanim zostanie umożliwione pracownikom najemnym z tych państw korzystanie z pełnej swobody przepływu osób w Luksemburgu.

W kwietniu 2006 r. zapadła decyzja o utrzymaniu w mocy krajowych środków stosowanych od dnia 1 maja 2004 r., przy jednoczesnym złagodzeniu rozwiązań przejściowych w niektórych sektorach. Od dnia 1 maja 2006 r. rozpatrywano zatem z maksymalną przychylnością wnioski obywateli z państw członkowskich, których to dotyczy, o pozwolenia na pracę w sektorze rolnictwa, uprawy winorośli, gastronomii, hotelarstwie i niektórych usług socjalnych.

Rząd podjął właśnie decyzję o odstąpieniu od możliwości dalszego ograniczania swobody przepływu pracowników, przewidzianej w Aktach przystąpienia, oraz o całkowitym otwarciu luksemburskiego rynku pracy od dnia 1 listopada 2007 r. dla obywateli ośmiu państw członkowskich, które przystąpiły do Unii Europejskiej w dniu 1 maja 2004 r.

Jednocześnie zwraca się uwagę na fakt, że nadal obowiązują ograniczenia przejściowe w stosunku do pracowników z Rumunii i Bułgarii.

(komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Imigracji)
Data: 2007-10-25, 15:29
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 259

Zobacz cały wątek

Początki rozpadu widać w poniższym artykule.
Czwartek, 31 sierpnia 2006

Polska spadła do trzeciej ligi UE
PAP - dodane 47 minut temu
Polska nie ma żadnego pomysłu na przyszłość Europy i "spadła do trzeciej ligi UE", zaś premier Jarosław Kaczyński postrzega interes europejski wyłącznie przez pryzmat polskich interesów narodowych - pisze w komentarzu wizyty premiera w Brukseli belgijski dziennik "Le Soir".

Zdaniem dziennika, "tylko taką smutną konstatację" wyrazić mogli główni rozmówcy premiera Kaczyńskiego: przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Josep Borrell.
Komentator zauważa jednocześnie, że "z nieistniejącą minister spraw zagranicznych, bez ministra spraw europejskich i od pewnego czasu bez stałego przedstawiciela przy Unii Europejskiej (poprzedni odszedł, nowy nie został mianowany i szybko nie będzie) Polska Kaczyńskiego nie zadaje sobie trudu, by wyposażyć się w podstawowe środki obrony własnych interesów i idei".

"Le Soir" pisze, że Jarosław Kaczyński "grubo się myli", jeśli sądzi, że wygłoszonymi w środę uwagami rozwiał wątpliwości przewodniczącego Barroso co do roli Polski w UE, zaś wzajemne zapewnienia obu polityków na konferencji prasowej, że tak się stało, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

"Ten kraj, którego rząd wywołał quasi zimną wojnę z sąsiednimi Niemcami, swoim głównym partnerem i głównym filarem UE, spadł już do trzeciej ligi krajów członkowskich" - pisze "Le Soir", powołując się na anonimowego dyplomatę.

"Zapewne nikt nie powiedział tego panu Kaczyńskiemu przez grzeczność wobec niego i życzliwość dla Polaków, którzy nie zasługują na taki los. Jednak w Brukseli nikt już nie pyta, dokąd zmierza Polska, ale jak popchnąć Europę do przodu bez udziału Polski" - uważa dziennik.
Data: Czw 31 Sie, 2006 09:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 65
Wyświetleń 14479

Zobacz cały wątek

Włoski konstytucjonalista przeciwny ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego Traktat Lizboński jest niezgodny z włoską konstytucją - uważa profesor Giuseppe Guarino, konstytucjonalista i były deputowany demokracji chrześcijańskiej. Guarino jest autorem książki "Czy ratyfikować Lizbonę?", której ukazanie zbiegło się z dyskusją wokół rządowego projektu ustawy ratyfikacyjnej Traktatu. Największe zastrzeżenia profesora Guarino budzi fakt, że po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego "prawdziwym organem zarządzania nie będzie Parlament, lecz Komisja Europejska", instytucja, która - zdaniem konstytucjonalisty - "nie jest demokratyczna" i stanowi coś na kształt rządu pozaparlamentarnego. Co więcej - jak przypomina autor książki - od 1 listopada 2014 roku liczba członków Komisji odpowiadać będzie dwóm trzecim liczby państw członkowskich.

Włoski konstytucjonalista obawia się, że "przez jedną kadencję lub więcej żaden Włoch nie zasiądzie w Komisji" i uważa to za "problem suwerenności narodowej". Jego zdaniem "nie do pomyślenia jest, aby decyzje normatywne i wykonawcze w ważnych dziedzinach powierzane były osobom spoza włoskiego elektoratu". Niepokojąca jest również - zdaniem Giuseppe Guarino - możliwość, że wśród dziewięciu krajów wykluczonych z Komisji mógłby znaleźć się jeden z czterech najbardziej zaludnionych: Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy.

IAR/GJ
Data: Czw Cze 12, 2008 11:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 778
Wyświetleń 21484

Zobacz cały wątek

Cytat: Słowacja, będąca w grupie krajów, które jeszcze nie zajęły oficjalnego stanowiska w sprawie niepodległości Kosowa, może nigdy nie uznać secesji tej prowincji od Serbii - przyznał premier Słowacji Robert Fico.
- Nie możemy dziś takiej sytuacji wykluczyć - oświadczył Fico podczas wizyty w Luksemburgu.

- Martwi mnie to, ponieważ Słowacja zawsze popierała wspólną politykę zagraniczną Unii Europejskiej, której większość krajów członkowskich uznała lub zapowiedziała chęć uznania Kosowa - dodał. Tłumaczył jednak, że w kwestii Kosowa doszło do złamania podstawowych zasad prawa międzynarodowego. - Kosowo to nie jest jakiś samodzielny kraj. Kosowo było integralną częścią Serbii (...), gdzie żyją wspólnie Serbowie i członkowie albańskiej mniejszości narodowej - powiedział.

Premier Słowacji dodał, że nie chce oceniać państw, które już uznały niepodległość. Zauważył jednocześnie, że Unia Europejska jest bardzo wpływową organizację, ale to nie ona decyduje o losie innych państw.

Przed kilkoma dniami słowacki minister spraw zagranicznych Jan Kubisz oświadczył, że jego kraj "na razie" nie uzna Kosowa, lecz podejmie tę kwestię za cztery miesiące w miarę rozwoju sytuacji.

Wśród krajów, które nie uznały Kosowa są Hiszpania, Rumunia i Cypr.


Data: 19:07, 28 Lut '08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 286

Zobacz cały wątek

W Turowie powstało pierwsze, w tak bliskiej okolicy Wielunia, źródło energii odnawialnej.
Wiatrak ma za zadanie produkowanie energii na potrzeby produkcyjne lokalnego przedsiębiorcy jak i sprzedaż nadwyżki do sieci energetycznej.

Koszt inwestycji około 200 tyś/zł.
Inwestycja ma zwrócić się w ciągu kilku najbliższych lat.
Nadwyżka odsprzedawana jest do sieci energetycznej. Dodatkowo do każdego kW dopłaca Unia Europejska.

W Polsce nałożono obowiązek zakupu energii z odnawialnych źródeł o czym mówi rozporządzenie ministra gospodarki z dnia 19 grudnia 2005 r. (Dz. U. Nr 261, poz. 2187). W rozporządzeniu podane zostały wielkości wzrostu udziału energii ze źródeł odnawialnych w zakresie od 2,65% w 2003 r. do 9% w 2010 roku. Obecnie udział energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii pierwotnej kraju wynosi ok. 4,5%.
Rada Europy podjęła decyzję o zwiększeniu udziału energii ze źródeł odnawialnych (OZE) w bilansie energii pierwotnej na poziomie 20% dla całej Unii Europejskiej w roku 2020.
Barroso dodał jednak, że "musi uwzględniać okoliczności poszczególnych krajów członkowskich". To furtka dla Polski, która nie chce wiążących celów. Cel 20 proc. energii odnawialnej byłby ogólny dla całej UE, a nie dla poszczególnych państw członkowskich.

Pomysł jest bardzo dobry, jeśli tylko lokalizacja okaże się odpowiednia.
Lokalizacje pod siłownie wiatrowe dobierane są bardzo starannie pod kątem częstości występowania silnych (7-20 m/s) wiatrów. Granicą opłacalności jest średnioroczna prędkość wiatru 5 m/s.

*tys.
Data: 2007-04-18, 13:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 894

Zobacz cały wątek

Nawet 30 tysięcy złotych - tyle może kosztować policję jeden alkomat, spełniający wymogi Głównego Urzędu Miar - informuje "Rzeczpospolita".

Nowe przepisy GUM w sprawie alkomatów mają wejść w życie w styczniu 2007 r. Wskazania dotychczas używanych aparatów przestaną być dowodami dla sądu, trafią więc na śmietnik. Policja będzie musiała kupić kilka tysięcy nowych alkomatów - zaznacza dziennik.

Nowe przepisy GUM opierają się na zaleceniach Międzynarodowej Organizacji Metrologii Prawnej. Problem jednak w tym, że nie są one obowiązkowe. Unia Europejska nie wydała dyrektywy dla krajów członkowskich, która by mówiła, jakie warunki mają spełniać alkomaty. Każdy z krajów członkowskich sam reguluje te przepisy. W krajach europejskich panuje dość duża dowolność stosowania alkomatów.

Urządzenia działające na podczerwień, badające zawartość tzw. alkoholu resztkowego (jakie forsuje GUM), są stosowane m.in. w Niemczech, Francji, Szwecji, Norwegii i Wielkiej Brytanii.

Czym się będą różnić nowe aparaty od starych? Nowe wykryją alkohol w górnych drogach oddechowych - czyli nawet wtedy, gdy kierowca wypije alkohol dwie minuty przed kontrolą.

Według "Rz", policjanci są sceptyczni. Twierdzą, że alkomaty, których używają, są wystarczająco precyzyjne. Nowe zaś będą kosztować krocie. Za jeden aparat policja zapłaci od 11 do 30 tysięcy złotych. MSWiA jest oburzone - chce zbadać, czy nowe wytyczne urzędu są uzasadnione.

Źródło: PAP

Toż to kolejny przykład, jak w naszym kraju pieniądze są wyrzucane na śmietnik
Data: 2006-07-10, 09:21
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 474

Zobacz cały wątek

Cytat: Znacznie poważniejszy problem – zarówno dla producentów jak i konsumentów – to chroniczny brak inwestycji w polepszenie infrastruktury podaży. To niedoinwestowanie ograniczy możliwości OPEC do zaspokojenia światowego popytu na dłuższą metę. Dalszy wzrost ceny bieżącej przyspiesza wzrost cen kontraktów terminowych transakcji z kilkuletnim wyprzedzeniem, świadectwo obawy rynku, że ograniczenia pozostaną nie zmienione.

Wiele krajów członkowskich OPEC cierpi na brak technologii, uniemożliwiający wydobycie z nowych złóż. Ale ograniczenia dotyczące udziału Zachodu oznaczają, że międzynarodowe firmy naftowe inwestują w bardziej dostępne złoża, na przykład kanadyjskie piaski roponośne, których wykorzystanie zajmie więcej czasu. Tak długo jak ta sytuacja będzie trwała, lęki dotyczące ograniczenia podaży mają pewnie poważne podstawy.



A więc tak jak pisałem - ropa jest - jest jej dużo ale kartel tłumacząc się się mitem Peak Oil robi wszystko by wydobywać jak najmniej dzięki czemu winduje ceny surowca na kolejne rekordowe poziomy. Kłania się wykres popytu/podaży. Dziecko zrozumie jaką strategię obrała ta naftowa mafia - po bańce "dotcom'ów" i bańce na rynku nieruchomości czas na bańkę naftową, która w zamyśle ma zaabsorbować drukowane przez FED puste dolary.
Data: 15:42, 05 Mar '08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 101
Wyświetleń 16733

Zobacz cały wątek

Artykuł 46 a .
Mówi on „Unia ma osobowość prawną” Oznacza to że jest państwem. Przystąpienie do UE nie jest już tylko podpisaniem umowy międzynarodowej, która jako akt prawny osobowości prawnej nie posiada. Przystąpienie do UE jest obecnie aktem inkorporacji danego państwa do federacji jaką jest Unia. Czyli będzie to zrzeczenie się niepodległości.

W dokumencie nie mówi się o obywatelach państw członkowskich tylko o obywatelach Unii.
We wszystkich unijnych dokumentach wprowadzono zmianę. Od teraz nie będzie się już pisać „wolą umawiających się stron” tylko „wolą Unii” czy „za zgodą Unii”.

Parlament:

Wyraźnie zaznacza się że euro parlamentarzyści nie będą przedstawicielami krajów członkowskich tylko przedstawicielami obywateli Unii w parlamencie.

Czyli nie zdziwmy się kiedy nagle po wyborach okaże się że naszym przedstawicielem będzie jakiś Niemiec czy Francuz.

Pod zmienioną nazwą dali nam tę samą konstytucję która wcześniej została przez obywateli państw członkowskich odrzucona. Teraz oni podstępem wciskają nam ten sam dokument.
Data: 12:59, 19 Mar '08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 44
Wyświetleń 2420

Zobacz cały wątek

Kapitanie - podejrzewam że więcej, a poza tym może czas zastanowić się nad hasłem "nic o nas, bez nas". W końcu większość ludzi bawiących się w CP ma broń klasyczną lub jest zrzeszona w klubach strzeleckich. Wiem że PZSS to nie jest mocna podpora, ale zawsze to coś. Sam nie jestem zrzeszony i CP to dla mnie pasja, ale do cholery czy tylko mamy biadolić??? Prawo europejskie daje nam dostęp do replik starej broni i tego się trzymamy. Nie zapominajmy, że nasze polskie prawo musi to prawo europejskie uwzględniać, lecz niestety prawa wewnętrzne poszczególnych krajów członkowskich UE mogą mieć własne rozporządzenia i tego nie zmienimy, ale możemy jako strzelcy czarnoprochowi zwyczajnie postulować. Od 2002 roku zmniejsza się w Polsce odsetek przestepstw popełnianych z użyciem broni palnej. Na dzień dzisiejszy sięga wartości promila. To są liczby i fakty ze strony KGP. Pasjonaci CP nie stanowią zagrożenia, tylko przydało by się, żeby ktoś to władzom uświadomił.
Dlatego napisałem zgorzkniały tekst - trzeba ruszyć dupę i coś zrobić, a przynajmniej porozmawiać z władzami, miast rozpisywać kolejne strony na forum.
Data: Czw 15 Lut, 2007 1:40 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 602
Wyświetleń 35077

Zobacz cały wątek

Cytat: Unia Europejska chce wystartować w tym roku z kolejną misją wojskową, angażując europejską flotę powietrzno- morską w walkę z piractwem w okolicach wybrzeża Somalii - ogłosił francuski minister obrony Herve Morin.
- Około 10 krajów członkowskich zgłasza wolę uczestnictwa w misji (nie ma wśród nich Polski) - powiedział Morin po zakończeniu pierwszego dnia nieformalnego posiedzenia szefów MON państw UE w Deauville. Jak dodał, teraz będą trwały przygotowania, by misja wystartowała w listopadzie. Zapowiedział też współpracę między UE a NATO, które też zadeklarowało wolę włączenia się w walkę z piratami.

Wcześniej dyplomaci francuscy donosili, że podczas posiedzenia wyraźną wolę udziału w misji zgłosili ministrowie z Hiszpanii, Szwecji, Portugalii, Niemiec, Francji i Holandii. Inni mówili: "nie wykluczamy".

Misja jest odpowiedzią na wniosek Hiszpanii. We wrześniu stworzono w tym celu komórkę koordynacyjną, która miała przygotować propozycje. Wstępnie planuje się, że misja mogłaby potrwać rok. Morin nie podał żadnych szczegółów na temat wielkości misji i jej mandatu, pozostawiając to wszystko do uzgodnienia.

Według Międzynarodowego Biura Morskiego co najmniej 55 statków zostało w tym roku zaatakowanych przez somalijskich piratów w Zatoce Adeńskiej i na Oceanie Indyjskim. Pod koniec września u wybrzeży sąsiadującej z Somalią Kenii piraci uprowadzili ukraiński statek przewożący m.in. ponad 30 czołgów T-72. Większość załogi statku stanowili Ukraińcy, ale było w niej także trzech Rosjan.

Dotychczas okolice wybrzeża Somalii patrolowała tylko jedna fregata francuska oraz samolot hiszpański.

Po uprowadzeniu statku ukraińskiego także rosyjska marynarka wojenna wysłała w okolice wybrzeża Somalii okręt patrolowy. Na miejscu są już także amerykańskie okręty wojenne.


Data: 2008-10-01, 21:15
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 82
Wyświetleń 3184

Zobacz cały wątek

Cytat: I żeby nie być gołosłownym:

FT: "Tworzenie kryzysu podaży ropy"
Znacznie poważniejszy problem – zarówno dla producentów jak i konsumentów – to chroniczny brak inwestycji w polepszenie infrastruktury podaży. To niedoinwestowanie ograniczy możliwości OPEC do zaspokojenia światowego popytu na dłuższą metę. Dalszy wzrost ceny bieżącej przyspiesza wzrost cen kontraktów terminowych transakcji z kilkuletnim wyprzedzeniem, świadectwo obawy rynku, że ograniczenia pozostaną nie zmienione.

Wiele krajów członkowskich OPEC cierpi na brak technologii, uniemożliwiający wydobycie z nowych złóż. Ale ograniczenia dotyczące udziału Zachodu oznaczają, że międzynarodowe firmy naftowe inwestują w bardziej dostępne złoża, na przykład kanadyjskie piaski roponośne, których wykorzystanie zajmie więcej czasu. Tak długo jak ta sytuacja będzie trwała, lęki dotyczące ograniczenia podaży mają pewnie poważne podstawy.



link już nie działa - artykuł zniknął z neta.
zostały po nim tylko ślady, jak np. tu:
Data: 18:19, 04 Cze '08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 101
Wyświetleń 16733

Zobacz cały wątek

DEMONSTRACJA: godz 16:00, Rynek Główny w Krakowie.
KONTRBAL: 19:30, przy Muzeum Narodowym - Błonia, u wylotu al Focha i al 3 maja do al. Krasińskiego

19-20 lutego odbędzie się w Krakowie szczyt ministrów obrony krajów Paktu Północnoatlantyckiego. Politycy po raz kolejny będą nam wmawiać, że jest on niezbędnym gwarantem bezpieczeństwa...
Obserwacja działań Paktu prowadzi tylko do jednego wniosku: NATO to po prostu kolejne narzędzie realizacji geopolitycznych interesów USA oraz jego sojuszników i tym samym stwarza zagrożenie dla światowego pokoju. Pod pozorem prowadzenia akcji rozjemczych, „wojen humanitarnych” czy przeciwdziałaniu terroryzmowi prowadzona jest bezwzględna polityka neokolonialna. Nie możemy zapominać, że ten twór utrzymują swoimi podatkami obywatele państw członkowskich, a więc niezależnie od swojej woli każdy z nas finansuje jego zbrodniczą działalność. W naszym imieniu bombardowane są wioski, szpitale, giną ludzie w Afganistanie! Dzięki nam koncerny zbrojeniowe osiągają horendalne zyski! Utrzymując NATO mimowolnie wzmacniamy politykę dominacji USA! Czy naprawdę chcemy, żeby współczesny świat był areną polityczno-ekonomicznych rozgrywek, na które nie mamy żadnego wpływu? Nie możemy dłużej na to pozwalać!

19 LUTEGO WYCHODZIMY NA ULICE KRAKOWA BY ZAPROTESTOWAĆ!!!

Info:
Data: 2009-02-15, 18:55
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 85

Zobacz cały wątek

Wsparcie dla starań Polski o uzyskanie prawa do organizacji światowej wystawy EXPO 2012 we Wrocławiu zadeklarował w środę przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans- Gert Pottering - poinformował rzecznik resortu kultury.
Pottering spotkał się w środę w Brukseli z ministrem kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierzem Michałem Ujazdowskim. Szef resortu kultury promuje kandydaturę Wrocławia do organizacji światowej wystawy EXPO 2012 i zabiega o wsparcie unijnych instytucji.

Ujazdowski - przewodniczący Komitetu Organizacyjnego EXPO 2012 - przedstawił szefowi europarlamentu walory polskiej kandydatury.

Będę wspierał starania Polski o uzyskanie prawa do organizacji EXPO 2012 we Wrocławiu - zapewnił Hans-Gert Pottering.

W jego opinii, "światowa wystawa w 2012 roku powinna odbyć się we Wrocławiu ze względu na dynamiczny rozwój gospodarczy miasta oraz temat wystawy, niezwykle aktualny i ważny dla Europy".

W czerwcu ubiegłego roku polski rząd oficjalnie zgłosił kandydaturę Wrocławia do organizacji światowej wystawy w 2012 roku. O prawo to ubiegają się również marokański Tanger i koreańskie Yeosu.

Decyzję o przyznaniu prawa do organizacji wystawy podejmą delegaci 98 krajów członkowskich Międzynarodowego Biura Wystaw pod koniec listopada.

W promocję osobiście zaangażował się prezydent, premier, poszczególni ministrowie oraz polskie placówki dyplomatyczne na całym świecie.

Władze Wrocławia oceniają, że nakłady na organizację EXPO 2012 wyniosą ok. 300 mln euro. W związku z przygotowaniami ma powstać blisko 40 tys. miejsc pracy. Szacuje się, że EXPO przyciągnie do Wrocławia ok. 4,5 mln gości, w tym ponad 3 mln z Polski i blisko półtora miliona z zagranicy. Przewidywane wpływy do budżetu państwa w czasie przygotowania i trwania wystawy to ponad miliard złotych.
Data: 2007-04-18, 21:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 261

Zobacz cały wątek

Amerykanie pod wrażeniem Kaczyńskiego
11.02.2006 20:22
Amerykańscy eksperci polityczni, którzy zetknęli się z prezydentem Lechem Kaczyńskim w czasie jego wizyty w USA, wyrażają się o nim pochlebnie i podkreślają, że twardo zabiegał o polskie interesy w Waszyngtonie.

- Kaczyński wydał mi się politykiem bardzo refleksyjnym, który jest zwolennikiem ścisłej współpracy z USA, ale z drugiej strony ma też bardzo jasną świadomość polskich interesów i silną wolę ich obrony. To nie jest człowiek, który pozwoli sobą pomiatać. Amerykanie doceniają takich przywódców - powiedział Craig Kennedy, przewodniczący German Marshall Fund of the United States w Waszyngtonie.

Kennedy, który uczestniczył w piątkowym spotkaniu Kaczyńskiego z przedstawicielami waszyngtońskich instytutów analitycznych, dodał, że polski prezydent skarżył się m.in. na utrzymywanie wiz dla Polaków udających się do USA. Poruszył też kwestię używania przez amerykańskie media fałszującego historię określenia "polskie obozy koncentracyjne".

- Prezydent wypadł bardzo dobrze. Nie tylko mówił - dużo też słuchał; ma także poczucie humoru. Mówiąc u Unii Europejskiej, podkreślał, że Polska nie tylko korzysta na członkostwie, ale też wiele wnosi do Unii"- powiedział inny uczestnik spotkania, dyrektor Ośrodka Stosunków Transatlantyckich na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, Daniel Hamilton.

Eksperci zaprzeczali, jakoby znaczenie Polski dla USA zmniejszyło się w porównaniu z okresem przed trzema laty, kiedy polski rząd poparł amerykańską inwazję na Irak wbrew stanowisku czołowych mocarstw europejskich. Ich zdaniem, zmieniła się tylko rola Polski w polityce USA w związku z poprawą stosunków administracji Busha z Unią Europejską.

- Nie powiedziałbym, że rola Polski dla Ameryki zmalała. Potrzebujemy sojuszników nie tylko +ochoczych+, lecz także zdolnych i użytecznych. Bardzo ważna jest sytuacja na Ukrainie, a Polska nam tu pomaga. Bush jest teraz po prostu mniej zainteresowany stosunkami dwustronnymi, a bardziej stosunkami z Unią Europejską jako całością - powiedział Serfaty.

- Polska może odgrywać bardzo ważną rolę w Unii Europejskiej jako jeden z jej 5-6 największych krajów członkowskich - uważa Craig Kennedy.''
''

oj, nie będzie letko.
Data: Nie 12 Lut, 2006 01:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 90
Wyświetleń 26711

Zobacz cały wątek


Szwajcaria przeznaczy w kolejnych latach ponad miliard złotych na rozwój najbiedniejszych polskich regionów. Pomoc właśnie ostatecznie zaakceptował szwajcarski parlament. Szwajcarzy liczą, że pierwsze projekty mogłyby ruszyć jeszcze w tym roku - donosi "Gazeta Wyborcza"

W ramach Szwajcarskiego Mechanizmu Finansowego (w piątek ostatecznie przyjął go tamtejszy parlament) 10 nowych krajów członkowskich UE (bez Rumunii i Bułgarii) dostanie w sumie około miliarda franków szwajcarskich (czyli 2,3 mld zł). Połowa tej kwoty może trafić do Polski. Szwajcarzy chcą wesprzeć najsłabiej rozwinięte regiony, mówią o województwie lubelskim, podkarpackim i małopolskim - ale jak się dowiadujemy w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego - nie jest jeszcze przesądzone, czy pomoc trafi dokładnie tam.

Dzięki dodatkowym funduszom regiony będą miały szansę na zmniejszenie różnic rozwojowych, inwestowanie w infrastrukturę - m.in. w nowe szpitale, oczyszczalnie ścieków czy w energetykę. Ale nie tylko - Szwajcarzy kładą szczególny nacisk na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw czy badania i rozwój, m.in. poprzez wspieranie wspólnych projektów naukowych pomiędzy polskimi a szwajcarskimi uczelniami.

Pomoc Szwajcarów nie jest jednak bezinteresowna. Kraj ten nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale chce korzystać z dobrodziejstw Unii, m.in. z dostępu do ogromnego wspólnego rynku. W zamian więc za podpisanie korzystnych umów handlowych Unia zażądała, by Szwajcarzy przyczynili się do jej rozwoju, inwestując w najbiedniejszych regionach nowych krajów członkowskich.

Komentarze z WP.PL:

A Warminsko - Mazurskie ????
2007.06.23 15:46
i tak to wstyd ze jakies inna nacja daje nam kase na rozwoj przeciez to nasze panstwo powinno to robic czasami czuje sie jak biedak jak czytam takie rzeczy.

Warmiak 2007.06.24 00:39
O nas zapomnieli wszyscy. Jedynie Niemcy są zainteresowani odzyskaniem tych ziem, bo nasz rząd ma ten zakątek Polski glęboko gdzieś. Warmia przed wojną była jednym z bogatszym regionow, a teraz? - Dno, ale to niestety wina fatalnego zarządania regionem.

warmińsko-mazurskie
orzech 2007.06.23 09:42
chcecie zostawić jako skansen biedaków bo przeciez tu jest najwieksze bezrobocie i bieda ,będziecie nas biedaków oglądac jak safari

-------------------------------------------------------------
Z tego wynika, ze nasz region nie jest najbiedniejszy (WOW ! - a jak mowil pewiem mistrz manipulacji: klamstwo powtarzane odpowiednia ilosc razy staje sie prawda), albo nie stanowimy potencjalu i perspektyw dla Szwajcarów...
Data: Nie Cze 24, 2007 07:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 802

Zobacz cały wątek

Co zrobić , aby zmniejszyć wypadkowość o połowę?
To co jest w Anglii.
Dopuszczalna 0,8 promila i lewą stroną.

Proszę sprawdzić.
Naprawdę mają o polowe mniejszą wypadkowość.

Można mieć 0,8 promila i podobno zdecydowana większość jeździ lewą stroną!

======================================

Identyczne promile w całej Unii?
Taka sama dopuszczalna ilość alkoholu we krwi dla wszystkich kierowców w Unii Europejskiej - z taką inicjatywą wychodzą polscy europarlamentarzyści. - Obecne różnice powodują dużo problemów, np. gdy kierowca przekracza granice krajów, w których te przepisy są różne. To należałoby zmienić - mówi tvp.info eurodeputowany Bogusław Sonik (PO).
Pomysł ujednolicenia dopuszczalnej ilości alkoholu we krwi dla wszystkich kierowców w Unii Europejskiej Bogusław Sonik (autor inicjatywy) przedstawi na najbliższym posiedzeniu plenarnym europarlamentu, które zaczyna się w najbliższy poniedziałek.

- Dzisiaj te progi są różne, w zależności od kraju - podkreśla europoseł. I podaje, że np. w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Irlandii czy Luksemburgu wynosi on 0,8 promila, w Polsce 0,2 promila, a na Słowacji czy na Węgrzech nie można prowadzić nawet po najmniejszej ilości wypitego alkoholu.
REKLAMA Czytaj dalej

- To powoduje dużo problemów, na przykład gdy kierowca przekracza granice krajów, w których te przepisy są różne - dodaje europoseł. - Problem może pojawić się np. przy podróży z Niemiec do Polski. W pierwszy kraju próg wynosi 0,5 promila, a w drugim 0,2 promila. Jeszcze większe kłopoty może mieć osoba jadąca z Polski do Czech - w tym państwie po wypiciu alkoholu w ogóle nie wolno kierować pojazdem - dodaje Sonik.

Jakie są szanse na wprowadzenie jednolitego progu alkoholowego w całej Unii?

- Teoretycznie jest to w gestiach krajów członkowskich. Są jednak sposoby, by to obejść - mówi Sonik i tłumaczy, że w podobny sposób wprowadzono jednolite sankcje w sprawach związanych z ochroną środowiska. - Przyjęto po prostu specjalną dyrektywę, która kazała wszystkim krajom UE wprowadzić odpowiednie sankcje w ciągu 18 miesięcy - wyjaśnia Sonik.

O potrzebie ujednolicenia limitów w Unii mówi się od dłuższego czasu. Wśród wielu propozycji jest np. wprowadzenie limitu 0 promila dla młodych i zawodowych kierowców.
Data: 19:15, 16 Lis '08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 476

Zobacz cały wątek

Cytat:
Możliwe jest drugie referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego - stwierdziła podkomisja irlandzkiego parlamentu, nie znalazłszy przeszkód natury prawnej - pisze dziennik "Irish Times".
Nie ma przeszkód prawnych, które uniemożliwiłyby nowe głosowanie w sprawie Traktatu Lizbońskiego, który Irlandczycy odrzucili w referendum 12 czerwca tego roku - wynika z projektu raportu podkomisji do spraw przyszłości Irlandii w Unii Europejskiej.

Nad konsekwencjami odrzucenia Traktatu z Lizbony komisja debatowała przez sześć tygodni. Projekt raportu jest obecnie przedmiotem obrad podkomisji wielopartyjnej i będzie opublikowany w czwartek.

Według tekstu raportu można będzie przeprowadzić nowe referendum w sprawie traktatu, do którego dołączono by wynegocjowane z Brukselą gwarancje dotyczące warunków stawianych przez Irlandczyków.

Sprzeciw wobec Traktatu z Lizbony wiązał się z trzema obawami: przed utratą neutralności militarnej, zniesieniem zakazu aborcji oraz zlikwidowaniem niskich stawek podatkowych. Eurosceptycy byli również przeciwni projektowi zlikwidowania prawa Irlandii do mianowania "swojego" komisarza europejskiego.

Traktat z Lizbony zastrzega, że od 2014 roku Komisja Europejska będzie miała mniej komisarzy niż UE liczy krajów członkowskich; pewne państwa mogłyby więc stracić swoich urzędników w KE.

Irlandzka podkomisja rozważa możliwość przyjęcia "deklaracji" UE, gwarantującej Irlandczykom spełnienie ich warunków.

Możliwość zachowania "swojego" komisarza przez poszczególne kraje jest jednak przewidziana w traktacie; w razie jego przyjęcia kraje członkowskie mogą jednogłośnie zadecydować, że wszyscy zachowają swoich komisarzy.

Najnowsze sondaże wskazują, że jeśli Irlandczycy otrzymają stosowne zapewnienia, to zwolennikami traktatu okaże się 43 proc. respondentów, a przeciwnikami 39 proc.

Irlandzki minister spraw zagranicznych Michael Martin poinformował ostatnio, że decyzja o ewentualnym powtórzeniu referendum zapadnie w terminie bliskim szczytu europejskiego, który odbędzie się w Brukseli 11 i 12 grudnia.



także nie ma przeszkód aby uznawać demokratyczny wybór Irlandczyków za nieważny dopóty dopóki nie zmienią zdania.
Data: 17:39, 26 Lis '08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 256

Zobacz cały wątek

Rada Główna UPR podjęła oficjalnie decyzję dotyczącą SAMODZIELNEGO startu partii w wyborach do PE. UPR zamierza walczyć o zmianę charakteru Unii Europejskiej na wolnorynkowy, a także o poszanowanie interesu wszystkich państw członkowskich oraz obronę chrześcijańskich podstaw cywilizacji europejskiej.

Unia Polityki Realnej sprzeciwia się obecnemu modelowi Unii Europejskiej i zamierza skoncentrować swoją kampanię na hasłach skierowania UE na nowe tory. UPR nie podoba się przede wszystkim model socjalny rozpowszechniony w Europie, protekcjonizm gospodarczy oraz odejście od chrześcijańskich korzeni.

UPR zwraca uwagę, że początki integracji europejskiej, wyznaczone przez Roberta Schumana zapowiadały, że będzie o­na oparta na swobodnej wymianie handlowej i doprowadzi do wzbogacenia Europy. Obecna Unia Europejska jest, według UPR, przesiąknięta ideami lewicowymi. „Chcemy prawicowej Europy, bo tylko taka sprawi, że Polska i każdy Polak z osobna, skorzystają na współpracy” - mówi Prezes Unii Polityki Realnej Bolesław Witczak.

Według UPR, jeśli lewicowy model rozwoju będzie kontynuowany, doprowadzi to do katastrofy gospodarczej na całym kontynencie. ”Zamiast znosić ograniczenia w wolnym handlu, zaczęto wprowadzać różne biurokratyczne i prawne bariery. Subsydiowanie rolnictwa, dofinansowywanie banków i mnóstwo innych tego typu pomysłów jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem” - mówi Prezes Witczak - „Rozwój gospodarczy strefy euro jest bliski zeru i to jest najlepszy dowód na to, w jakim kierunku zmierza UE. Bliższa jest nam wizja Europy proponowana przez Margaret Thatcher”.

UPR sprzeciwia się Traktatowi lizbońskiemu, tworzeniu super-państwa oraz wprowadzeniu waluty euro do Polski. „Chcemy wyciągnąć z UE to co najlepsze, a to oznacza wolny rynek, swobodny przepływ środków i ludzi. Jednak żeby wspólnie handlować, nie trzeba rezygnować ze swojej suwerenności” - argumentuje Prezes Witczak.

Kandydaci na listę Unii Polityki Realnej będą dobierani na zasadzie kompetencji w kwestiach europejskich i gospodarczych, a także znajomości języków obcych. UPR zamierza również otworzyć swoje listy na szeroki krąg „znanych twarzy” i autorytetów po prawej stronie sceny politycznej, popierających idee UPR.

Unia Polityki Realnej prowadzi rozmowy z partiami o podobnym profilu z innych krajów europejskich w sprawie stworzenia wspólnego frontu w wyborach europejskich.
Data: Pon Lis 24, 2008 5:56 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 429

Zobacz cały wątek

Cytat:
Do 2012 roku znikną energochłonne żarówki

Do 2012 roku z rynku Unii Europejskiej całkowicie wycofane zostaną tradycyjne, energochłonne żarówki - ogłosiła Komisja Europejska.
Zebrani w Brukseli eksperci krajów członkowskich poparli propozycję Komisji Europejskiej w sprawie kalendarza przejścia na nowocześniejsze i bardziej przyjazne środowisku świetlówki albo lampy halogenowe.

Od 1 września 2009 roku wycofane zostaną żarówki 100-watowe. Rok później - żarówki 75-watowe, w 2011 żarówki 60-watowe, a 1 września 2012 roku - żarówki 40- i 25-watowe. Najmniej wydajne halogeny (klasy C) mają być wycofane w roku 2016.

Klasyczna żarówka, która niewiele zmieniła się od jej wynalezienia w XIX wieku, zużywa tylko 5 proc. energii na światło - resztę traci na emisję ciepła. Nowoczesne źródła światła (oświetlenie halogenowe, fluorescencyjne, diodowe...) są kilka razy bardziej wydajne, zużywając mniej prądu.

Według szacunków KE całkowita rezygnacja z tradycyjnych żarówek w UE oznacza rocznie oszczędności porównywalne z produkcją prądu 10 średnich elektrowni. Odpowiada to zużyciu energii elektrycznej 11 mln gospodarstw domowych. W zależności od specyfiki każde z nich może zaoszczędzić 25-50 euro rocznie. W skali całej UE oznacza to 5-10 mld euro rocznie.

Odejście od tradycyjnych żarówek jest elementem unijnej strategii wzrostu efektywności energetycznej i szerzej - walki ze zmianami klimatycznymi. KE przekonuje, że pozwoli ograniczyć emisje CO2 o 15 mln ton rocznie.

- Ta przełomowa decyzja to jasne potwierdzenie naszego zobowiązania na rzecz efektywności energetycznej i realizacji celów walki ze zmianami klimatycznymi - oświadczył z zadowoleniem unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs.

UE zobowiązała się, że do 2020 roku o 20 proc. zmniejszy zużycie energii. Dzięki temu zbliży się do realizacji głównego celu pakietu klimatyczno-energetycznego, czyli redukcji emisji CO2 o 20 proc. Pakiet ma być ostatecznie przyjęty przez kraje członkowskie i Parlament Europejski do końca tego roku.

Badania pokazują, że w porównaniu z mieszkańcami innych krajów UE Polacy rzadziej decydują się na konkretne kroki, by chronić środowisko. Według Eurobarometru z marca, 37 proc. Polaków wymieniło zwykłe żarówki na energooszczędne albo kupiło zużywający mniej prądu sprzęt AGD (średnia w UE - 47 proc.).

Data: 16:11, 09 Gru '08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 530

Zobacz cały wątek

Europa: Sprzedaż aut osobowych we wrześniu

We wrześniu sprzedaż samochodów osobowych w Europie była mniejsza niż rok wcześniej, ale w ujęciu sumarycznym wykazała lekki wzrost.
W Europie Zachodniej wrześniowa sprzedaż samochodów osobowych wyniosła ponad 1,3 mln sztuk i była o 2,1% mniejsza niż przed rokiem, a łącznie w ciągu trzech kwartałów roku wyniosła 11,4 mln sztuk, co oznacza spadek o 0,2%.

Na rynkach nowych krajów członkowskich UE sprzedano we wrześniu blisko 86,5 tys. aut, o 9,5% więcej niż rok wcześniej, a licząc od początku roku - wynik 862,6 tys. aut wzrósł o 14,2%. Tym samym rynki Europy Środkowo-Wschodniej pozwoliły utrzymać tendencję rosnącą tegorocznej sprzedaży na Starym Kontynencie (12 245 882 sztuki), chociaż wskaźnik wzrostu to zaledwie 0,7%.

Największym rynkiem europejskim pozostaje rynek niemiecki (2,34 mln aut), jednak wykazuje on dotkliwe spadki: w ujęciu sumarycznym -8,0%; miesięcznym -11,0%). Na drugą pozycję awansował rynek brytyjski z wynikiem na koniec września 1,94 mln sztuk i ponad 2-proc. wzrostem, wyprzedzając rynek włoski, gdzie sprzedano od początku roku 1,92 mln nowych aut (wzrost o 6,6%). Poprawia się też sytuacja na rynku francuskim, który odnotował lekki wzrost sprzedaży - wynik po 9 miesiącach w wysokości 1,52 mln sztuk jest o 0,3% większy niż przed rokiem. Odwrotną tendencję wykazał rynek hiszpański - 1,22 mln sprzedanych samochodów to o 2,0% mniej niż przed rokiem.

Polska zajmuje ponownie 12. lokatę w gronie największych rynków Europy z wynikiem 217 402 sprzedane od początku roku auta. Wzrost o 24,2% pozwolił zwiększyć udział polskiego rynku z 1,4 do 1,8%.

Najwiekszą dynamiką wzrostu wyróżniają się niezmiennie rynki Litwy (+44,5%), Łotwy (+41,8%) i Estonii (+27,0%), ale również Rumunii (+22,6%), Bułgarii (+21,8%) i Norwegii (+21,3%).

Sprzedaż na 1000 mieszkańców wyniosła po trzech kwartałach roku dla całej Europy 25 aut. Najwyższy wskaźnik osiągnął tradycyjnie Luksemburg (94 auta), na przeciwległym biegunie znajdują się Litwa i Bułgaria (po 4 auta) oraz Polska (6 aut).

źródło:
Data: 2007-10-16, 11:41
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 288
Wyświetleń 22240

Zobacz cały wątek

Cytat: w miare wolengo czasu i dostepu do kompa



Właśnie, a stworzysz oferty wszystkich operatorów z krajów członkowskich? To jest dużo czasu i stały dostęp do kompa, chyba że będziesz to robił długo.

Nie uważam, że nie dasz rady, ale jedna osoba robiłaby to za długo. Poza tym, trzeba to później non stop aktualizować.
Data: 2007-03-27, 10:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 29
Wyświetleń 4027

Zobacz cały wątek

Cytat: EIT - Polska zablokowała wybór Budapesztu
Maciej Nowaczyk 2008-05-29, ostatnia aktualizacja 2008-05-30 00:22

Wybór lokalizacji siedziby Europejskiego Instytutu Technologii i Innowacji jednak w czerwcu. W nocy z czwartku na piątek podczas spotkania ministrów krajów UE nie osiagnięto w tej sprawie porozumienia. Nadal liczą się Wrocław i Budapeszt. Faworytem jest stolica Wegier, która w sondażowym głosowaniu dostała dwa razy więcej głosów. Jej wybór zablokowała jednak Polska i kilka innych krajów

O siedzibę główną EIT, oprócz Wrocławia, starały się Budapeszt, Wiedeń wspólnie z Bratysławą, Jena i San Cugat del Valle. Podczas uroczystej kolacji 27 ministrów państw członkowskich UE miała zapaść decyzja o lokalizacji siedziby głównej EIT.

Przed godziną 22 Wojciech Niewierko z Ministerstwa Nauki i prof. Jerzy Langer z PAN potwierdzili nam, że do drugiej rundy przeszły kandydatury tylko dwóch miast.

Przed decydującym spotkaniem unijnych ministrów w Brukseli szacowano, że w walce o Instytut Węgry i Polska mogą liczyć na podobne poparcie państw członkowskich. Jednak w pierwszym, sondażowym głosowaniu było 19:8 dla Budapesztu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że podczas spotkania za kandydaturą Budapesztu bardzo silnie lobbują Niemcy i Francja. Wygląda więc na to, że szanse Wrocławia maleją.

Ok. godz. 22.30 Barbara Kudrycka, minister nauki i szefowa polskiego komitetu EIT, wyszła z sali. Najprawdopodobniej naradzała się z premierem Tuskiem, jak ma głosować polska delegacja - czy wetować kandydaturę Budapesztu, czy zaakceptować ją pod warunkiem uzyskania gwarancji, że Polska dostanie jeden z Węzłów Wiedzy.

Po konsultacjach nasza delegacja zdecydowała się na weto. Nie była w tyn jednak osamotniona, bo wsparło ja kilka innych krajów.

Kompromisu nie udało się osiągnąć, decyzja zostanie przesunięta najprawdopodobniej na czerwiec, ale może zapaść też w drugiej połowie roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław



Jeśli siedzibę EIT dostanie Budapeszt to będzie się prawdopodobnie mieścić w Infoparku
Data: Pią Maj 30, 2008 9:21 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 780
Wyświetleń 71023

Zobacz cały wątek

Technologiczna ofensywa Wrocławia
Anna Słojewska 03-04-2008, ostatnia aktualizacja 03-04-2008 03:36

Wrocław coraz bliżej wygranej o Europejski Instytut Innowacji i Technologii. Najpoważniejsi konkurenci stolicy Dolnego Śląska to Budapeszt i Wiedeń

Wrocław przygotowuje się do ostatecznej rozgrywki o siedzibę Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii. Liczy, że dzięki temu stworzy tysiące miejsc pracy dla wykwalifikowanych pracowników.

– Dużo się teraz mówi o lobbystach. Ale takiego lobbingu, jaki prowadził Wrocław, już dawno nie doświadczyłem – żartował wczoraj Jorgo Chatimarkakis, niemiecki eurodeputowany. On sam wprost popiera kandydaturę Strasburga. Ale Wrocław ma szanse, jeśli powiedzie się akcja promocyjna prezydenta Rafała Dutkiewicza i zabiegi dyplomatyczne polskiego rządu. Wczoraj lobbowali oni na rzecz Wrocławia w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

– Jeszcze w tym miesiącu będę rozmawiać o polskiej kandydaturze w Londynie, Sofii, Pradze i Bratysławie – mówi Maria Orłowska, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. Nieoficjalnie wiadomo, że Wrocław ma poparcie Szwecji, Danii i krajów bałtyckich. Wiadomo już, że najpoważniejsi konkurenci to Budapeszt oraz Wiedeń. Ten ostatni zwiększył swoje szanse, decydując w tym tygodniu o stworzeniu aliansu z Bratysławą.

Stawka jest duża. Zdaniem Dutkiewicza korzyści gospodarcze mogą być gigantyczne. Zostaną one ujawnione za kilka dni, podczas prezentacji raportu Deloitte. Prezydent Wrocławia liczy, że renoma EIT przyciągnie do miasta nowych inwestorów, którzy stworzą tysiące miejsc pracy dla wykwalifikowanego personelu. – Rozmawiałem właśnie z firmą amerykańską, która myśli o lokowaniu u nas produkcji, jeśli powstanie EIT – mówił Dutkiewicz. Konkretnych nazw i liczb nie chciał jednak podać.

O siedzibie głównej zadecydują politycy, stąd tak ważna akcja promocyjna i rozmowy w stolicach państw członkowskich. Decyzja w tej sprawie może zapaść już w czerwcu. Potem Rada Zarządzająca wybierze w drodze konkursu oferty na tzw. KIC (wyspecjalizowane ośrodki badawcze). Inicjatywa ma kosztować 2 – 3 mld euro. Pieniądze będą pochodzić z budżetu UE, poszczególnych państw i od biznesu.

Ważniejsze niż siedziba EIT może się okazać przyznanie Polsce jednego z ośrodków KIC.
Data: Czw Kwi 03, 2008 11:08 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 780
Wyświetleń 71023